Kontakt z torre.pl (pon.-pt. 9-17)

PROSIMY O PRZECZYTANIE ORAZ AKCEPTACJĘ POLITYKI OCHRONY DANYCH TORRE POPRZEZ ZAZNACZENIE POWYŻSZEGO OKIENKA (CHECKBOXU)
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera. Prosimy sprawdzić konto email. Za chwilę otrzyma Pan/Pani link do potwierdzenia subskrypcji.

RPA, eSwatini Zimbabwe, Botswana: Africa Explorer

Africa Explorer

Termin(y):

  • 10-28.08.2020

Trasa:

RPA: Johannesburg, PN Krugera, Blyde River Canyon,God's Window, Three Rondavels, Tshipise  Zimbabwe: Wielkie Zimbabwe, Bulawayo, PN Matopos-Rhodes, Victoria Falls, Botswana: Kasane, Maun, Delta Okavango, Nata RPA: Polokwane/Lephalale, Johannesburg

Kod wyjazdu:

ZAF1200810
(0)


Oto Afryka i w
yprawa naszych marzeń i wyobrażeń.
Obozowanie wśród stad słoni i żyraf w delcie Okavango, piesze tropienie białych nosorożców w Matopos, rafting na Zambezi,  Wielkie Zimbabwe, PN Krugera,rejs po rzece Chobe... Ikoniczne krajobrazy, wieczorne ogniska, zapach
y i dźwięki buszu, namioty, gorąco...
Afryka prawdziwa. 
Zgłoszenia zbieramy najpóźniej do dnia 10 czerwca 2020r.

 

Walory programu

Niemal codziennie atrakcje przyrody światowego formatu: Wodospady Wiktorii (lista UNESCO), Góry Drakensberg, PN Krugera, PN Matopos-Rhodes (UNESCO), delta Okavango, PN Chobe

  1. Mnóstwo przeróżnych aktywności:
    * piesze tropienie nosorożców w Matopos
    *
    rafting na Zambezi 
    * rejs po rzece Chobe
    * safari w PN Krugera 
    * zwiedzanie Wielkiego Zimbabwe (lista UNESCO)
    * rejsy mokoro i podchodzenie słoni i żyraf w Delcie Okavango
    * tropienie zwierząt w eSwatini

  2. Idealna ilość czasu poświęcona na każda atrakcję - trasa wielokrotnie przejechana, program sprawdzony 

  3. 5 noclegów w domkach (w odróżnieniu od typowych wypraw overland, które są namiotowe)

  4. Dodatkowa osoba obsługi do pomocy przy stawianiu i zwijaniu namiotów i do pracy w kuchni

Zgłoszenia zbieramy najpóźniej do dnia 10 czerwca 2020r.

Dzień 1

Wylot z Warszawy

Dzień 2 Mlilwane (eSwatini)

Zaczynamy naszą afrykańską przygodę. Wsiadamy do overlandowego wehikułu i prosto z lotniska jedziemy na wschód do eSwatini (dawny Swaziland) Przekroczenie granicy. Nocleg na campie w okolicy Mlilwane w pokojach bądź domkach. LD

Dzień 3 Mlilwane

Pierwsze dotknięcie afrykańskiej przyrody - rano trekking po buszu w Mlilwane Wildlife Sanctuary w poszukiwaniu zebr, guźców, antylop, krokodyli i hipopotamów. Po południu wizyta w wiosce ludu Suazi. Nocleg na campie w okolicy Mlilwane w pokojach bądź domkach. BLD

Dzień 4/5 Park Narodowy Krugera (RPA)

Kierujemy się w kierunku Parku Narodowego Krugera. Przekraczamy Rzekę Krokodyli i wjeżdżamy w krainę zamieszkałą przez Big Five, czyli przez słonie, bawoły, nosorożce, lwy i lamparty. Safari po południu 4 dnia oraz rano i wieczorem 5 dnia (4 dnia po południu otwartymi autami safari, 5 dnia naszym overlandowym truckiem). Eksplorujemy południową część parku. Noce spędzimy na jednym z campów otoczeni dźwiękami afrykańskiego buszu. BLD

Dzień 6 Góry Smocze - Drakensberg

Jedziemy słynną Panorama Route w kierunku malowniczego i widokowego kanionu rzeki Blyde. Widzimy God's Window – Okno Boga i Three Rondavels  – najbardziej klasyczny landszaft fotograficzny Afryki Południowej. Nocleg w domkach na campingu w Blyde River Canyon. BLD

Dzień 7 Tshipise/Musina

Przejazd przez prowincje Mpumalanga i Limpopo do Tshipise– miejscowości leżącej niedaleko granicy RPA i Zimbabwe. W Tshipise znajdują się gorące baseny, w których spędzimy wieczór. Nocleg w namiotach. BLD

Dzień 8 Wielkie Zimbabwe (Zimbabwe)

Długa, całodzienna, ale bardzo widokowa trasa. Rano przekraczamy granicę z Zimbabwe w Beitbridge, a następnie kierujemy się na północ ku sercu zimbabwiańskiego Midlands. To kraina przepięknych gór o przedziwnych kształtach. Wśród tych gór jest położone Wielkie Zimbabwe– wielki kompleks liczących sobie niemal 1000 lat budowli – stolica imperium Monomotapa „Władcy Podbitych Ludów i Ziem”. Zwiedzanie kompleksu Wielkiego Zimbabwe. Nocleg w namiotach. BLD

Dzień 9 Park Narodowy Matopos-Rhodes

Przed południem jedziemy do Bulawayo, milionowego miasta zbudowanego przez Cecila Rhodesa za diamenty wykopane w najsłynniejszej kopalni diamentów na świecie – Big Hole w Kimberley. Następnie PN Matopos-Rhodes. To miejsce przepiękne, święte kraj ludu Matabele. Park słynie z niezwykłych formacji skalnych i nosorożców – które będziemy się starali podchodzić pieszo! Nocleg w namiotach. BLD

Dzień 10/11 Victoria Falls

10 dnia czeka nas 500-kilometrowy przejazd do Victoria Falls. Obóz rozbijemy na campie położonym ok. 1 km od gigantycznych wodospadów. Po południu oglądanie Wodospadów*). Następny dzień jest w całości przeznaczony do własnej dyspozycji uczestników. Co można robić w Victoria Falls? Czekają: najsłynniejszy na świecie rafting, bungee, loty helikopterem i mnóstwo innych atrakcji)* Nocleg w domkach. 10dzień – BL, 11 dzień – B

Dzień 12 Kasane (Botswana)

Opuszczamy Zimbabwe i wjeżdżamy do Botswany. Północna Botswana jest najgęściej zamieszkałym przez dzikie zwierzęta obszarem na świecie. Dość powiedzieć, że w znajdującym się tam PN Chobe na obszarze odpowiadającym mniej więcej dwóm polskim powiatom mieszka bez mała 130 tys słoni! Wieczorem popłyniemy łodzią po rzece Chobe, aby obserwować udające się do wodopoju zwierzęta. Z rzeki rozciąga się panorama namibijskiej sawanny i widać wielkie stada bawołów, słoni, żyraf, etc. udających się do wodopoju. Nocleg w namiotach. BLD

Dzień 13 Maun

Całodzienny przejazd do Maun, które jest bramą wypadową do delty Okavango. Po drodze unikalna możliwość safari za darmo. Droga z Kasane do Naty przebiega przez najgęściej zamieszkane przez zwierzęta tereny w Afryce, więc co chwilę będziemy widzieć jakieś stada. Gratka!
Po przyjeździe do Maun opcjonalnie możliwy przelot widokowy nad deltą Okavango flight over Delta *). Zapewnione przepiękne panoramy. Warto! Nocleg na campie w Maun. BLD

Dzień 14/15/16 Delta Okavango – rejs łodziami mokoro

Rejs tubylczymi łódkami mokoros po delcie – 2 dni wśród kanałów delty. Zamieszkamy w obozie na obrzeżach delty w okolicy zamieszkałej przez słonie, żyrafy, bawoły, antylopy, ptactwo wszelkiej maści. Obóz bez żadnych udogodnień – wokoło tylko busz. Dookoła w kanałach hipopotamy. Wieczorem 14 dnia i rano i wieczorem 15 dnia tropimy pieszo zwierzynę. To nie jest safari, to prawdziwe życie w buszu. 16 dnia opuszczamy deltę i jedziemy do Naty, gdzie nocujemy w namiotach. BLD

Dzień 17 Lephalale lub Polokwane

Powoli zaczynamy zamykać pętlę po Afryce południowej i jedziemy do RPA w kierunku Johannesburga. Zatrzymujemy się na campie w Lephalale/Polokwane. Nocleg w namiotach. BLD

Dzień 18 Johannesburg, powrót

Opuszczamy Afrykę. Kierujemy się do Johannesburga, skąd odlatujemy do Europy.B

Dzień 19

Przylot do Warszawy

B - śniadanie
L - lunch
D - kolacja


*) aktywności opcjonalne, które są poza programem a są dostępne w Victoria Falls, i Maun na własny koszt:

bilet do PN Victoria Falls - 30 USD

rafting na Zambezi - 150 USD

bungee jumping - 150 USD

sunset cruise - 60 USD

dinner cruise – 88 USD

helikopter - 140 USD (13min) lub 250 USD (25min)

walk with lions - 150USD-Victoria Falls

lot nad deltą Okavango – 90-100usd

 

Opinie ze zrealizowanych wypraw

Spełniłem swój sen o prawdziwej Afryce :)
Łukasz Siatrak

Wyjazd fantastyczny.
Spełniło się wszystko co oczekiwałem. Córka moja również bardzo zadowolona. Pełna egzotyka, bardzo dobra organizacja, i opieka. Dobra obozowa kuchnia, obsługa extra.
Piękne widoki, dużo fajnych atrakcji, "Big Five" plus rodzina waleni, rafting na Zambezi, Delta Okawango, jednym słowem cudo.
Super przygoda! Dzięki Artur.


Sara i Gabor Bozser

 

Najpierw wyobraź sobie safari: pieszo, samochodem, samolotem, łodzią - porankiem i zmierzchem.
Potem wyobraź sobie parę lwów leniwie leżącą przy drodze. 

Wyobraź sobie ciekawską żyrafę wyciągającą szyję i nastawiającą uszy.
Wyobraź sobie antylopy różnej maści, małe i duże, niby obojętne ale bacznie obserwujące.
Wyobraź sobie małego słonika taplającego się w błocie i dużego słonia, którego ryk przeniknie każdą gęstwinę.
Wyobraź sobie zastygłego w ruchu guźca po to by za chwilę błyskawicznie zniknąć w buszu.
Wyobraź sobie nieruchomego krokodyla wygrzewającego się na brzegu, ale wciąż groźnego.
Wyobraź sobie hipopotama, niby sympatycznego, ale łypiącego wokół oczami.
Wyobraź sobie lamparta bezszelestnie skradającego się w krzakach.
Wyobraź sobie cwane hieny, które czegoś by chciały, ale trochę się boją.
Wyobraź sobie ptactwo wszelakiego rodzaju wciąż wznoszące się i opadające.
Wyobraź sobie nosorożca, którego być może niedługo już zobaczyć się nie da.
Wyobraź sobie wszelkie zwierzęta: duże i małe.
Ale wyobraź sobie też niesamowitą deltę - sieć niezliczonych kanalików wodnych i siebie zagubionego gdzieś w całej tej plątaninie w małej, skromnej łódce.
Wyobraź sobie ogrom spadającej wody, wielki szum i kropelki pary w powietrzu, swoją mokrą koszulę i rzekę wijącą się w głębokim wąwozie między głazami, o nurcie tak prędkim, iż niepodobna mu się przeciwstawić.
I wyobraź sobie siebie pokonującego tę rzekę, walczącego z zalewającymi Cię falami pragnącymi za wszelką cenę wywrócić Twą łódź. 
Wyobraź sobie namiot, ognisko z kociołkiem na strawę i przede wszystkim ludzi zmagających się z upałami, deszczami, biedą, ale nadal przyjaznymi - i wyobraź sobie siebie pośród nich.
A na koniec dodaj do tego jeszcze bezkresną plażę i ocean, dodaj palące słońce i chłodne poranki.
I teraz wyobraź sobie, że to wszystko możesz naprawdę przeżyć: zobaczyć, dotknąć, posmakować …


Sławomir Potempski

 

Wyprawa do Afryki, to niezapomniane przeżycie.
Już w Johannesburgu zaczęło się ciekawie. Ogromny pojazd ,którym mieliśmy podróżować, wzbudził naszą radość. Pokonaliśmy nim setki kilometrów i nigdy nas nie zawiódł. Kucharz i kierowca kompetentni, otwarci ludzie, bardzo wzbogacili naszą wyprawę. Noclegi w namiocie, dyżury w kuchni ją ubarwiły. Do tego przyroda, bogactwo zwierząt, safari, niezapomniany rafting na Zambezi, biwak w Okawango, piękne widoki wodospadu Wiktorii - cóż chcieć więcej?
I jeszcze ludzie, grupa współtowarzyszy, z którymi każdego dnia przeżywasz wyprawę. Wiem że inni są sympatyczni, ale nasza była cudowna, bez nich nie byłoby , aż tak......
A wszystko łączył Artur :):)
Dziękuję


Anka Łagocka

 

„Africa explorer” z Torre !
Tegoroczna sierpniowa wyprawa do Afryki była naszą podróżą poślubną. Obietnica „zaznania” prawdziwego buszu, obcowania z naturą, wielkich emocji, ale i trudu (choć nie takiego, który przysłoniłby nam radość z wyprawy) została przez samego Artura Urbańskiego (który osobiście nami dowodził) wypełniona.
A my jako młoda para? No cóż – afrykańskie trzytygodniowe tułaczki na ten czas ostudziły nasze poślubne emocje. Odnaleźliśmy się w wyprawowej formule raczej jako stateczni „państwo Gucwińscy”, którzy co jak co, ale o dzikiej zwierzynie mogą rozprawiać długimi godzinami, później zaś wprost udają się na spoczynek, bo „oczy same im się kleją” po dniu długim i forsownym.

Warto dodać, że prawdziwej frajdy podczas wypraw dostarczało nam: wspólne gotowanie pod okiem kucharza Morrisa, wieczorne rozmowy (czasem też śpiewy) przy ognisku oraz sama jazda „czołgo -wehikułem”(bo tak należałoby go nazwać). Gdy na lotnisku w Johannesburgu zobaczyliśmy na własne oczy „maszynę”, którą przyjdzie nam się przemieszczać, wszystkie „gęby” stały się jednakowo, szeroko uśmiechnięte.
Co równie istotne – towarzystwo wyprawowe było super! Ludzie ciekawi świata, nienarzekający, jednako lubiący naturę. Tak zwani „indywidualiści”, niech więc się nie obawiają, że to nie wyjazd dla nich.

Polecam! Marysia.

P.S. Jeśli po tym wszystkim ktoś jeszcze nie byłby dostatecznie „zachęcony” do wyprawy, rzucam wyzwanie: Tak się składa, że to ja wypatrzyłam dla całej naszej grupy lamparta! Chcesz się przekonać ile trzeba mieć do tego szczęścia? Ruszaj z Torre …


Marysia Matyba

 

Wyprawa była przede wszystkim bardzo zróżnicowana: klasyczne safari,wyprawy pieszo po buszu, piękne krajobrazy, miejsca turystyczne ale też kompletnie nieuczęszczane. Obserwacja przyrody i zwierząt z samochodu, samolotu, łodzi. Dodatkową atrakcją był lokalny kierowca i kucharz, od których można dowiedzieć się wiele informacji dotyczących ich krajów (w tym wypadku RPA i Zimbabwe) i przewodnik o sporej wiedzy historycznej, dzięki czemu łatwiej uporządkować i zrozumieć to co się widzi i doświadcza.
Jest to idealne rozwiązanie dla tych, którzy mają dosyć typowych wycieczek objazdowych z pilotem, ale jednocześnie nie chcą wszystkiego samemu organizować. Zresztą organizacja tej wyprawy samemu byłaby bardzo ciężka - zwyczajnie nie znając dobrze tych miejsc, nie mając kontaktów można by wiele przeoczyć.

Finalnie jest to wyprawa, a nie wycieczka, więc trzeba liczyć się z tym, że czasami trzeba wstać wcześniej, w namiocie może być zimno a kucharz nie wie co to chrzan.. Ale dla tych, co chcą coś przeżyć, nie ma to znaczenia.
Wakacje życia!

Artur, robisz świetną robotę i jesteś porządny gość.


Marcin Molin

 

Przede wszystkim chcieliśmy podziękować za szansę zobaczenia prawdziwej Afryki. Nie tej z ulotek, na których promowane są wyłącznie najpopularniejsze atrakcje czy "all inclusive", na których człowieka zamyka się w ekskluzywnych ośrodkach dla bogatych. Jadąc przez Mozambik i Zimbabwe mogliśmy zrozumieć przyczyny, dla których Afryka jest obecnie tym czym jest. Zobaczyć jak wewnątrz jednego kraju można wyróżnić kilka plemion, z których każde prowadzi zupełnie inny tryb życia, oglądać ruiny starej cywilizacji Rodezji, na której osiadł totalitarny reżim Mugabego i choć odrobinę poczuć jak wygląda terror w afrykańskim wydaniu. Do tego dochodzą oczywiście doświadczenia z delty, rwącej Zambezi i safari, na których mogliśmy "upolować" dziką zwierzynę.
W tym wszystkim najciekawsi byli jednak ludzie - współuczestnicy podróży, osoby napotkane czasami przypadkiem, czasami ukryte w przebraniu naszego kucharza, czy kierowcy. Rozmawiając z nimi można było dowiedzieć się zaskakująco dużo na temat lokalnych zwyczajów, tropienia zwierzyny i tego jak do życia podchodzi się na drugim krańcu świata.
Jednak jeśli piszemy o ludziach, to nie możemy zapomnieć o naszej pilotce Eli - która ze zbioru obcych sobie ludzi utworzyła zgraną grupę znajomych, osobie troszczącej się o słabszych i mniej rozgadanych uczestników wycieczki, wreszcie podróżniczce, której opowieści zbudowały w nas wizję współczesnej Afryki.
Podsumowując - bardzo dziękujemy za profesjonalne zorganizowanie tak ciekawej wycieczki!


Jerzy i Patrycja Nowińscy

 

Było fantastycznie. Całkiem inaczej niż w Omanie - ale trudno mi powiedzieć, którą wyprawę postawiłabym na pierwszym miejscu....Gdyby jeszcze był rejs na wyspy, to byłoby na 6 z plusem, a tak tylko na 6 :)
Dodatkowym, fantastycznym "bonusem" była możliwość poznania naszej przewodniczki Eli. Fantastyczna dziewczyna. Łączy w sobie całkiem przeciwstawne cechy. Nie znałam dotychczas osoby, która byłaby zarówno doskonale zorganizowana i dokładna, jednocześnie będąc tak elastyczna (nomen omen ela.......styczna :)) i otwarta. Niesamowicie inteligentna, z ogromną wiedzą na temat Afryki i jej mieszkańców - zarówno ludzi i zwierząt jak i roślin (biologia to naprawdę trudne studia!). I godną podziwu wiedzą ogólną. Potrafiąca każdemu z nas z osobna pokazać, że jest dla niej najważniejszym członkiem ekipy. Uśmiechnięta, pogodna, jednocześnie "po góralsku" twarda. Z podziwem patrzyłam, jak wszyscy jej słuchają. I naprawdę nie wiem, czy to my byliśmy tacy grzeczni, czy też po prostu Eli z powodu jej stanowczego i jednocześnie nienarzucającego się sposobu bycia nie dało się niczego odmówić :))) Niezmordowana w długich dyskusjach, rozmowach. Jeszcze na dodatek pięknie śpiewa i gra na gitarze. Jak tylko Elę poznałam, pomyślałam sobie, że muszę pogratulować i podziękować, że wysłano z nami taką uroczą osobę.


Małgorzata Klinke

 

Szanowna Pani;

Blyde River Canyon - widoki od których trudno oderwać wzrok, nic dziwnego, że "Bóg ma tam okno",
kilka minut w odległości kilku metrów od krokodyla z Mlilwane,
wielka piątka, rodzinka hien i gepard niczym modelka na wybiegu podczas deszczowego dnia w Parku Krugera,
lot widokowy przywodzący na myśl "Pożegnanie z Afryką",
ryki lwów słyszane przy ognisku podczas nocy spędzonej w delcie Okavango,
próba samodzielnego popłynięcia łódką mokoro (nie taka prosta sprawa:),
herbata o zachodzie słońca w towarzystwie nosorożców w Matopos,
mieniąca się kolorami tęcza na tle jednego z najpiękniejszych wodospadów na świecie,
piesze przechadzki o zmierzchu i świcie, wśród termitier akacji i dzikich zwierząt,
pokonanie kilkunastu bystrzy na Zambezi w tym m.in. "zgrzytających szczęk śmierci ", "pralki" i "komercyjnego samobójstwa":),
kąpiące się na wyciągnięcie ręki słonie, hipopotamy i bawiące na plaży małpy obserwowane z pokładu łodzi,
szybujące w powietrzu ptaki,
tajemnica ukryta w ruinach Wielkiego Zimbabwe,
uśmiechnięci ludzie wkoło,
tysiące kilometrów sawanny przez którą można by jechać "milion dni",
1 dziki słoń w mieście ..........oraz wiele wiele więcej...
Nie sposób wybrać tego co zachwyciło najbardziej.

Organizacja i opieka na miejscu perfekcyjna, jedzenie pyszne, ciężkie namioty dzięki pomocy wcale "nie ciążyły", pojazd, którego nie chciałoby się zamienić na żaden inny, uczucie radości na widok pokoju hotelowego bezcenne:)
W tych okolicznościach nawet wstawanie przed ptakami, które zazwyczaj uwiera, jakoś nie uwierało....
Wyprawa Africa Explorer zapisze się w pamięci jako jedno z najpiękniejszych wspomnień.
I jeszcze tysiące gwiazd na niebie (nie wiem jak mogłam o nich zapomnieć :))
Serdecznie dziękuję i pozdrawiam.


Karolina Kusiak

Zgłoszenie

Cena: 2900pln+ 2400usd

Terminarz płatności

  • zaliczka 2900pln

  • 2400usd płatne do 40 dni przed wyjazdem

Grupa: 10-17 osób + pilot

Cena obejmuje: 

  • 16 noclegów: 5 noclegów w pokojach 2os w domkach na campingach, 11 noclegów w namiotach 2os (z tego 10 noclegów na campingach, a 1 nocleg w buszu)
  • przejazdy w Afryce specjalnym wehikułem overlandowym
  • ubezpieczenie KL + NW
  • wyżywienie w obozowej kuchni – 3 posiłki dziennie : 15 śniadań, 14 lunchów, 13 kolacji
  • podatki, opłaty drogowe
  • tropienie nosorożców w Parku Narodowym Matopos-Rhodes
  • wycieczka łodziami mokoro po delcie Okavango (wartość ok 150USD)
  • rejs po rzece Chobe (wartość ok. 60USD)
  • opieka polskiego przewodnika i miejscowej obsługi (kierowca, pilot/kucharz z RPA)
  • dodatkowa osoba obsługi do pomocy w kuchni i przy zwijaniu/rozwijaniu namiotów
  • obowiązkowa składka na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

Koszt nie obejmuje: 

  • przelot Warszawa-Johannesburg-Warszawa (z reguły 2600-3100zł)
  • wizy Zimbabwe 30USD
  • atrakcji opcjonalnych w Victoria Falls (zaznaczone w programie znakiem *)
  • posiłków w Victoria Falls (1xlunch, 2xkolacja, ok. 70USD)
  • tipów dla przewodników i kucharza (ok.70USD)

Informacje o Imprezie dla Klienta i Podróżnego

Niniejszy dokument realizuje obowiązki Organizatora wynikające z art. 40 Ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych

Nazwa handlowa Organizatora: Torre Sp. z o.o.
Adres Organizatora: ul. Szlak 77/222, 31-153 Kraków
Numery telefonów Organizatora: +48 12 444 78 80 ; +48 22 350 72 85
Adres poczty elektronicznej Organizatora: torre@torre.pl
Dane kontaktowe osoby reprezentującej Organizatora:
Artur Urbański, torre@torre.pl, tel 698-900885

Numer Imprezy: ZA1200810

Nazwa Imprezy: RPA, eSwatini, Zimbabwe, Botswana “Africa Explorer”

Informacje ogólne

Czas trwania Imprezy: 2020/08/10 - 2020/08/28

Miejsca pobytu: RPA: Blyde River Canyon, PN Krugera, Blyde River Canyon, God's Window, Three Rondavels, Tshipise, Zimbabwe: Wielkie Zimbabwe, PN Matopos-Rhodes, Victoria Falls, Botswana: Kasane, Maun, Delta Okavango, Nata, RPA: Polokwane, Johannesburg
Organizator może zmienić kolejność realizacji poszczególnych punktów Programu Imprezy.

Trasa Imprezy: RPA: Johannesburg, PN Krugera, Blyde River Canyon,God's Window, Three Rondavels, Tshipise Zimbabwe: Wielkie Zimbabwe, Bulawayo, PN Matopos-Rhodes, Victoria Falls, Botswana: Kasane, Maun, Delta Okavango, Nata, RPA: Polokwane, Johannesburg

Liczba noclegów zapewnianych w trakcie Imprezy: 16 noclegów: 5 noclegów w pokojach 2os w domkach na campingach, 11 noclegów w namiotach 2os (z tego 9 noclegów na campingach, a 2 nocleg w buszu)

Środki transportu: przebudowana ciężarówka przystosowana do afrykańskich wypraw typu overland z przedziałem pasażerskim, obszernymi lukami i sprzętem campingowym na wyposażeniu. Auto jest przstronne, ma wielkie okna, auto nie ma klimatyzacji. Siedzenia lotnicze, nierozkładane.

Informacje dotyczące przejazdów: Na całej trasie poruszamy się własnym pojazdem wyprawowym. Siedzenia lotnicze, nierozkładane. Do przejechania łącznie ok. 4500 km w RPA, eSwatini, Zimbabwe i Botswanie dobrych dróg asfaltowych.Kilometraż i orientacyjne czasy przejazdów (z uwzględnieniem czasu lunchów i czasu przekraczania granic):

Dzień 2 Johannesburg – Mlilwane, 400km, 6-7h (w tym przekroczenie granicy)
Dzień 4 Mlilwane – Kruger NP, 260km, ok. 5h
Dzień 5 safari po Kruger NP., 100 km, 6h, safari otwartymi autami
Dzień 6 Kruger - Blyde River Canyon 150km, 5h
Dzień 7 Blyde River Canyon – Tshipise 370km 7h
Dzień 8 Tshipise – Great Zimbabwe, 450km, 8-9h (w tym przekroczenie granicy)
Dzień 9 Great Zimbabwe – Matopos, 380km, 4h
Dzień 10 Matopos – Victoria Falls – 510 km, 7h
Dzień 11 Victoria Falls -0 km
Dzień 12 Victoria falls – Kasane, 70km 3-4h (w tym przekroczenie granicy)
Dzień 13 Kasane – Maun, 600km, 8h
Dzień 14 Maun – delta, 40km, 1-2h (otwarte auta)
Dzień 15 delta – łodzie, trekking
Dzień 16 delta - Maun 40km 1-2h, Maun – Nata, 300km 3h
Dzień 17 Nata – Polokwane/Lephalale, 680km, 9-10h (w tym przekroczenie granicy)
Dzień 18 Polokwane – Johannesburg, 320km, 4h

Razem ok. 4500km. Przejazdy sa długie i nużące i wynikają z faktu, że Afryka jest wielkim kontynentem i poszczególne atrakcje są od siebie znacznie oddalone. Jest to przy takiej ilości atrakcji sytuacja nieunikniona. W delcie Okavango pływamy dłubankami mokoro (w jednym mokoro mieści się 2 turystów + lokalny wioślarz).

Obiekty zakwaterowania: 16 noclegów: 5 noclegów w pokojach 2os w domkach na campingach, 11 noclegów w namiotach 2os (z tego 9 noclegów na campingach, a 2 noclegi w buszu)

Posiłki: w cenie: 15 śniadań, 14 lunchów, 13 kolacji; poza ceną posiłki w Victoria Falls i napoje

Szczegółowy program zwiedzania:

Dzień 1
Wylot z Warszawy

Dzień 2 Mlilwane (eSwatini)
Zaczynamy naszą afrykańską przygodę. Wsiadamy do overlandowego wehikułu i prosto z lotniska jedziemy na wschód do eSwatini (dawny Swaziland) Przekroczenie granicy. Nocleg na campie w okolicy Mlilwane. W pokojach bądź domkach. LD

Dzień 3 Mlilwane
Pierwsze dotknięcie afrykańskiej przyrody - rano trekking po buszu w Mlilwane Wildlife Sanctuary w poszukiwaniu zebr, guźców, antylop, krokodyli i hipopotamów. Po południu wizyta w wiosce ludu Suazi. Nocleg na campie w okolicy Mlilwane w pokojach bądź domkach. BLD

Dzień 4/5 Park Narodowy Krugera (RPA)
Kierujemy się w kierunku Parku Narodowego Krugera. Przekraczamy Rzekę Krokodyli i wjeżdżamy w krainę zamieszkałą przez Big Five, czyli przez słonie, bawoły, nosorożce, lwy i lamparty. Safari po południu 4 dnia oraz rano i wieczorem 5 dnia (4 dnia otwartymi autami safari, 5 dnia naszym overlandowym truckiem). Eksplorujemy południową część parku. Noce spędzimy na jednym z parkowych campów otoczeni dźwiękami afrykańskiego buszu. BLD

Dzień 6 Góry Smocze - Drakensberg
Jedziemy słynną Panorama Route w kierunku malowniczego i widokowego kanionu rzeki Blyde. Widzimy God's Window – Okno Boga i Three Rondavels  – najbardziej klasyczny landszaft fotograficzny Afryki Południowej. Nocleg w domkach na campingu w Blyde River Canyon. BLD

Dzień 7 Tshipise
Przejazd przez prowincje Mpumalanga i Limpopo do Tshipise– miejscowości leżącej niedaleko granicy RPA i Zimbabwe. W Tshipise znajdują się gorące baseny, w których spędzimy wieczór. Nocleg w namiotach. BLD

Dzień 8 Wielkie Zimbabwe (Zimbabwe)
Długa, ale bardzo widokowa trasa. Rano przekraczamy granicę z Zimbabwe w Beitbridge, a następnie kierujemy się na północ ku sercu zimbabwiańskiego Midlands. To kraina przepięknych gór o przedziwnych kształtach. Wśród tych gór jest położone Wielkie Zimbabwe– wielki kompleks liczących sobie niemal 1000 lat budowli – stolica imperium Monomotapa „Władcy Podbitych Ludów i Ziem”. Zwiedzanie kompleksu Wielkiego Zimbabwe. Nocleg w namiotach. BLD

Dzień 9 Park Narodowy Matopos-Rhodes
Przed południem jedziemy do Bulawayo, milionowego miasta zbudowanego przez Cecila Rhodesa za diamenty wykopane w najsłynniejszej kopalni diamentów na świecie – Big Hole w Kimberley. Następnie PN Matopos-Rhodes. To miejsce przepiękne, święte kraj ludu Matabele. Park słynie z niezwykłych formacji skalnych i nosorożców – które będziemy się starali podchodzić pieszo! Nocleg w namiotach. BLD

Dzień 10/11 Victoria Falls
10 dnia czeka nas 500-kilometrowy przejazd do Victoria Falls. Obóz rozbijemy na campie położonym ok. 1 km od gigantycznych wodospadów. Po południu oglądanie Wodospadów*). Następny dzień jest w całości przeznaczony do własnej dyspozycji uczestników. Co można robić w Victoria Falls? Czekają: najsłynniejszy na świecie rafting, bungee, loty helikopterem i mnóstwo innych atrakcji)* Nocleg w domkach. 10dzień – BL, 11 dzień – B

Dzień 12 Kasane (Botswana)
Opuszczamy Zimbabwe i wjeżdżamy do Botswany. Północna Botswana jest najgęściej zamieszkałym przez dzikie zwierzęta obszarem na świecie. Dość powiedzieć, że w znajdującym się tam PN Chobe na obszarze odpowiadającym mniej więcej dwóm polskim powiatom mieszka bez mała 130 tys słoni! Wieczorem popłyniemy łodzią po rzece Chobe, aby obserwować udające się do wodopoju zwierzęta. Z rzeki rozciąga się panorama namibijskiej sawanny i widać wielkie stada bawołów, słoni, żyraf, etc. udających się do wodopoju. Nocleg w namiotach. BLD

Dzień 13 Maun
Całodzienny przejazd do Maun, które jest brama wypadową do delty Okavango. Po drodze unikalna możliwość safari za darmo. Droga z Kasane do Naty przebiega przez najgęściej zamieszkane przez zwierzęta tereny w Afryce, więc co chwilę będziemy widzieć jakieś stada. Gratka!
Po przyjeździe do Maun opcjonalnie możliwy przelot widokowy nad deltą Okavango flight over Delta *). Zapewnione przepiękne panoramy. Warto! Nocleg na campie w Maun. BLD

Dzień 14/15/16 Delta Okavango – rejs łodziami mokoro
Rejs tubylczymi łódkami mokoros po delcie – 2 dni wśród kanałów delty. Zamieszkamy w obozie na obrzeżach delty w okolicy zamieszkałej przez słonie, żyrafy, bawoły, antylopy, ptactwo wszelkiej maści. Obóz bez żadnych udogodnień – wokoło tylko busz. Dookoła w kanałach hipopotamy. Wieczorem 14 dnia i rano 15 dnia tropimy pieszo zwierzynę. To nie jest safari, to prawdziwe życie w buszu. 16 dnia opuszczamy deltę i jedziemy do Naty, gdzie nocujemy w namiotach. BLD

Dzień 17 Lephalale lub Polokwane
Powoli zaczynamy zamykać pętlę po Afryce południowej i po safari jedziemy do RPA w kierunku Johannesburga. Zatrzymujemy się na campie w Lephalale/Polokwane. Nocleg w namiotach. BLD

Dzień 18 Johannesburg, powrót
Opuszczamy Afrykę. Kierujemy się do Johannesburga, skąd odlatujemy do Europy.B

Dzień 19
Przylot do Warszawy

B - śniadanie
L - lunch
D - kolacja

*) atrakcje opcjonalne

Przybliżona liczebność grupy: 10-17 osób

Wymagania językowe uczestników: posługiwanie się językiem polskim

Informacja o dostępności usług turystycznych dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej: Impreza nie jest dostępna dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej

Informacje na temat ceny i sposobu płatności

Cena Imprezy:
jak w tekście głównym umowy

Terminy płatności:
jak w tekście głównym umowy
Decyduje data uznania rachunku bankowego Organizatora. W przypadku zgłoszenia w terminie późniejszym niż terminy wpłat poszczególnych rat, należy jednorazowo wpłacić łączną sumę rat zapadających przed terminem zgłoszenia.

Sposób płatności: Przelew bankowy

Kwoty walutowe należy przeliczyć na złotówki według średniego kursu NBP www.nbp.pl dla dnia srzedaży, podwyższonego o 3 grosze.
Kwoty wyrażone w EURO (EUR) oraz w dolarach USA (USD) można również wpłacać bezpośrednio na poniższe rachunki walutowe

Numery rachunków bankowych Organizatora:
Numer rachunku dla wpłat złotówkowych (PLN): 14 1750 0012 0000 0000 3984 6578
Numer rachunku dla wpłat w EUR (Euro): 89 1750 0012 0000 0000 3984 6586
Numer rachunku dla wpłat w USD (dolarach USA): 67 1750 0012 0000 0000 3984 6594
kod SWIFT banku: PPABPLPK  
Bank BNP Paribas Polska

Świadczenia zawarte w cenie:

  • 16 noclegów: 5 noclegów w pokojach 2os w domkach na campingach, 11 noclegów w namiotach 2os (z tego 9 noclegów na campingach, a 2 noclegi w buszu)
  • przejazdy w Afryce specjalnym wehikułem overlandowym
  • ubezpieczenie KL + NW AXA, Kontynenty, 30 tys euro
  • wyżywienie w obozowej kuchni – 3 posiłki dziennie : 17 śniadań, 16 lunchów, 15 kolacji
  • podatki, opłaty drogowe
  • tropienie nosorożców w Parku Narodowym Matopos-Rhodes
  • wycieczka łodziami mokoro po delcie Okavango
  • rejs po rzece Chobe
  • opieka polskiego przewodnika i miejscowej obsługi (kierowca, pilot/kucharz z RPA)
  • dodatkowa osoba obsługi do pomocy w kuchni i przy zwijaniu/rozwijaniu namiotów
  • obowiązkowa składka na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

Usługi nie zawarte w cenie:

  • przelot Warszawa-Johannesburg-Warszawa (z reguły 2600-3100zł)
  • wizy Zimbabwe 30USD
  • atrakcji opcjonalnych w Victoria Falls i Maun
  • posiłków w Victoria Falls (1xlunch, 2xkolacja, ok. 70USD)
  • tipów dla przewodników i kucharza (ok.70USD)

Sposób płatności za usługi nie zawarte w cenie:

  • bilet lotniczy – przelewem agentowi lotniczemu bądź kartą płatniczą
  • wiza Zimbabwe – na granicy
  • atrakcji opcjonalnych w Victoria Falls i Maun – gotówką na miejscu
  • napoje – gotówką sprzedawcom w sklepach, restauracjach
  • tipy – gotówką

W przypadku, gdy płatność w walucie obcej następuje gotówką w kraju docelowym, Podróżny powinien przekazać gotówkę w określonej wyżej walucie lokalnym usługodawcom za usługi przez nich świadczone.

Realizacja Imprezy jest uzależniona od liczby zgłoszeń.

Minimalna liczba osób wymaganych, aby Impreza się odbyła: 10

Termin powiadomienia podróżnego na piśmie o ewentualnym odwołaniu Imprezy z powodu niewystarczającej liczby zgłoszeń:

a) 20 dni przed rozpoczęciem imprezy turystycznej trwającej ponad 6 dni,

b) 7 dni przed rozpoczęciem imprezy turystycznej trwającej 2–6 dni,

c) 48 godzin przed rozpoczęciem imprezy turystycznej trwającej krócej niż 2 dni.

W przypadku odwołania Imprezy z powodu niewystarczającej liczby zgłoszeń Organizator pisemnie zawiadamia Klienta oraz Podróżnego o fakcie odwołania Imprezy poprzez wysłanie wiadomości na adres poczty elektronicznej lub listownie.

Podróżny posiada prawo do rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej w każdym momencie przed rozpoczęciem imprezy turystycznej.

Wysokość opłaty za rozwiązanie przez Podróżnego Umowy: 2900pln + 2400usd

Informacje o przepisach paszportowych: Paszport ważny minimum 6 miesięcy od daty wylotu z RPA.

Informacje o przepisach wizowych: Wiza wymagana do Zimbabwe. Wiza Zimbabwe kupowana na granicy. BOtswana i eSwatini nie wmagaja wiz.

Informacje o przepisach sanitarnych: Zalecane szczepienia to tężec + błonica, WZW („żółtaczka”) A i B i meningokoki. Malaria: zalecana profilaktyka antymalaryczna (malarone lub lariam) w rejonie PN Krugera i w Mozambiku.
Szczegółowych informacji mozna zasięgnąć w Poradni Chorób Tropikalnych albo w Punkcie Szczepień Sanepid-u. Zalecamy sprawdzenie aktualnych informacji publikowanych w sekcji „Wypoczynek – zdrowie w podróży” strony internetowej Głównego Inspektoratu Sanitarnego (www.gis.gov.pl )

Wymagania zdrowotne dotyczące udziału w Imprezie: Wymagana jest jedynie ogólna sprawność ruchowa.
Informacje praktyczne w zakresie ochrony zdrowia przed i w czasie podróży, w tym zalecenia dotyczące szczepionek można sprawdzić na stronach internetowych Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni ( www.ucmmit.gdynia.pl). Jeśli Podróżny choruje na choroby przewlekłe, to aby ubezpieczenie było skuteczne Podróżny powinien wykupić dodatkową opcję ubezpieczenia uwzględniającą ten fakt.

Informacje o ubezpieczeniach

Nazwa Ubezpieczyciela: AXA Ubezpieczenia Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji S.A.

Adres Ubezpieczyciela: 00-867 Warszawa, ul. Chłodna 51

Informacje o ubezpieczeniach obowiązkowych, zapewnianych przez Organizatora: Na mocy umowy generalnej ubezpieczenia nr 5142270 z dnia 28.05.2018 roku, zawartej pomiędzy AXA Ubezpieczenia Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji SA a Organizatorem, każdy Podróżny jest zgłoszony do AXA Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji SA, zgodnie z postanowieniami umowy generalnej i objęty jest ubezpieczeniem od kosztów leczenia (KL) oraz następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) zaistniałych w czasie trwania Imprezy.

Suma ubezpieczeniowa kosztów leczenia (KL): 30 000 euro

Suma ubezpieczeniowa następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW): 4 000 euro

Informacje o ubezpieczeniach dobrowolnych, które może wykupić Podróżny: Jeśli Podróżny choruje na choroby przewlekłe lub zamierza (we własnym zakresie) uprawiać sporty ekstremalne, to aby ubezpieczenie było skuteczne Podróżny powinien wykupić dodatkowe opcje obejmujące powyższe ryzyka. Istnieje możliwość wykupienia dodatkowego ubezpieczenia od kosztów rezygnacji z imprezy. Ogólne warunki tego ubezpieczenia stanowią załącznik nr 4 do Umowy

Podmiot zapewniający ochronę na wypadek niewypłacalności

Nazwa: AXA Ubezpieczenia Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji S.A.

Adres: 00-867 Warszawa, ul. Chłodna 51

Numer rejestrowy: KRS 271543

Dane kontaktowe: Telefon: +48 22 555 00 00 Fax: +48 22 555 05 00 www.axa.pl

Informacje dodatkowe

Charakter wyprawy

Wyjazd ma charakter wyprawy i eksploracji. To nie jest wycieczka objazdowa. Raczej przypomina obóz wędrowny po Afryce z wykorzystaniem transportu samochodowego. W nomenklaturze turystycznej taki sposób podróżowania nazywa się wyprawami typu overland. Jest to unikalny sposób podróżowania, który w przeciągu paru tygodni pozwala dotrzeć do maksymalnie dużej ilości atrakcji rozsianych na wielkich obszarach Afryki. Są to wyprawy budżetowe – czyli jest to najtańszy na tym terenie sposób podróżowania.
Do dyspozycji na całej trasie mamy specjalnie przygotowane do podróżowania po afrykańskich bezdrożach auto na podwoziu ciężarówki. To nie jest autobus – to auto specjalnie zbudowane na podwoziu ciążarówki z przedziałem osobowym na wzór autobusu. Auto ma wielkie szyby, nie jest klimatyzowane. W Europie takie auta są niespotykane, ale w Afryce to typowy wehikuł. Auto posiada szoferkę, nadbudowę podobną do autobusowej i bardzo pojemne luki bagażowe, w których mieści się cały niezbędny sprzęt campingowy plus niezbędne zapasy. Auto i zapasy dają całkowitą niezależność w trudnych afrykańskich warunkach. Noclegi na campingach, często wysokiej klasy, z barami, restauracjami i basenami.

Wyprawa jest łatwa – nie trzeba żadnego przygotowania fizycznego. Natomiast jest to harcerstwo w Afryce, wymagające odporności na znużenie, długie przejazdy, słońce, warunki obozowe, namioty, śpiwory, etc...

W czasie wyjazdu uczestnicy są zobowiązani do składania i rozkładania namiotów, a także do pomocy przy prostych pracach w kuchni pod kierunkiem kucharza. Przy składaniu i rozkładaniu namiotów pomaga jeden z członków miejscowej obsługi.
Dni różnią się w zależności od przewidzianych aktywności. Rozkład typowego dnia: wstawanie i zwijanie obozu, śniadanie – ok.6-7-ej, lunch ok. 13ej, rozwijanie obozu po 16-17ej, kolacja ok 19-20ej. Pomiędzy tymi godzinami activities i jazda.
Z wyposażenia uczestnicy muszą posiadać własny śpiwór.

Klimat

Lipiec/sierpień to środek afrykańskiej zimy - temperatury są najniższe w roku (to znaczy, że są to temperatury dla nas najprzyjemniejsze). Dniami należy spodziewać się temperatur rzędu 18-25 stopni, miejscami trochę więcej, nocami zaś temperatura oscyluje w granicach 5-15 stopni (bardzo ważny śpiwór z komfortem 0-2 stopnie i ciepłe rzeczy do ubrania: kurtka, czapka, ciepła bielizna). To pora sucha.
Wrzesień/październik to na południu Afryki okres wiosny. W ciągu dnia należy spodziewać się temperatur rzędu 25-35 stopni, zaś nocami temperatura nie powinna spaść poniżej 10 stopni. To jest koniec pory suchej i jeśli można spodziewać się deszczu to raczej sporadycznie, jeśli w ogóle.

Dokumenty, wizy

Paszport ważny pół roku od daty wjazdu do Zimbabwe. Wiza Zimbabwe jest przyznawana na granicy. Botswanna nie wymaga wiz. Żółta książeczka szczepień ochronnych nie jest wymagana, chyba że ktoś z Państwa przed wyprawą będzie przebywał na terytorium krajów, gdzie występuje zagrożenie żółtą febrą – wtedy żółta książeczka szczepień może być na którejś z granic sprawdzana.

Ubiór

Możliwe temperatury za dnia do 35 stopni, więc prosimy zabrać lekkie, letnie ubrania (prosimy pamiętać, że nocami możliwe temperatury niskie i konieczna jest też odzież ciepła!). Nocami w niektórych miejscach (m.in Blyde River Canyon, delta Okavango, eSwatini) możliwe niskie temperatury – poniżej 10 stopni Celsjusza. Należy zabrać przede wszystkim rzeczy na dni ciepłe, ale wskazany także ubiór z długimi rękawami (słońce, komary- te praktycznie tylko w Victoria Falls i nad rzeką Chobe), spodnie z długimi nogawkami, koszule z kołnierzem. Buty - wygodne do chodzenia i krótkich trekkingów. Na wypadek chłodniejszych nocy konieczne są: polar/kurtka, ciepła czaka i rękawiczki. Konieczna czapka z daszkiem lub kapelusz i kremy z wysokim filtrem. Do delty Okavango będziemy wjeżdżać wcześnie rano otwartym autem ok. 2h - podczas jazdy będzie zimno - konieczne ciepłe rzeczy.

Transport

Na całej trasie poruszamy się własnym pojazdem wyprawowym. Siedzenia lotnicze, nierozkładane. Do przejechania łącznie ok. 4500 km w RPA, Swazilandzie, Zimbabwe i Botswanie dobrych dróg asfaltowych.
W delcie Okavango pływamy dłubankami mokoro (w jednym mokoro mieści się 2 turystów + lokalny wioślarz).

Wyposażenie

Dostarczone pełne wyposażenie campingowe. Namioty 2os typu dome (kopułowe) o wysokości ok 200cm. Dwie osoby mieszczą się w nich swobodnie. Uczestnicy składają i rozkładają namioty. Namioty są duże i aczkolwiek nieskomplikowanej budowy, to potrzebna jest wzajemna pomoc przy rozkładaniu, sa dosyc ciężkie. Każdy uczestnik otrzymuje materac typu gąbka. Z wyposażenia dostarczone także: krzesła, stoły, sztućce, pełne wyposażenie kuchni. Konieczny własny śpiwór.

Obsługa

Turystom standardowo towarzyszą dwie osoby z obsługi z RPA: kierowca-przewodnik i kucharz a także polski przewodnik Torre.

Noclegi

5 noclegów w pokojach. 12 noclegów w namiotach. Jeśli spanie w namiotach to na przygotowanych campingach (wyjątkiem Matopos i delty Okavango, gdzie śpimy w interiorze bez jakichkolwiek udogodnień). Istnieje możliwość nocowania w domkach na campach za dopłatą różnicy pomiędzy ceną campingu a ceną wynajęcia domku. Z reguły koszt takiej dopłaty od osoby oscyluje w przedziale 15-40usd/noc.
Praktycznie na każdym campingu możliwe jest doładowanie baterii (wtyczki systemu brytyjskiego – 3 bolce; przejściówki do nabycia w sklepach na miejscu, w Polsce praktycznie nie do dostania.

Wyżywienie

3 posiłki dziennie w obozowej kuchni. W Victoria Falls wyżywienie we własnym zakresie (1x lunch, 2x kolacja - ok. 70usd)

Bezpieczeństwo

Nie ma większych zagrożeń. RPA słynie z przestępczości, ale przebywamy na jej terytorium praktycznie wyłącznie w Parku Krugera. Zimbabwe i eSwatini wbrew powszechnym mitom to bardzo bezpieczne dla turystów kraje. Botswana podobnie.

Szczepienia i zdrowie

Szczepienia nie są wymagane. Zalecane: tężec, żółtaczka typu A i B, błonica. Należy brać profilaktycznie tabletki przeciwko malarii, w rejonie PN Kruger i e Swatini.
UWAGA!!! Podane informacje zdrowotne mają wyłącznie charakter informacyjny w celu podstawowego zapoznania klientów z rzeczona materią. Prosimy udać się do do Poradni Chorób Tropikalnych albo do Punktów Szczepień Sanepidu lub w Wojewódzkich Stacji Sanepidu, gdzie uzyskacie Państwo wyczerpujące informacje zdrowotne i o szczepieniach. Wszelkie sprawy dotyczące zdrowia, szczepień i profilaktyki antymalarycznej należy skonsultować z lekarzem, podawane przez nas wskazówki mają - jak nadmieniliśmy - jedynie charakter informacyjny.

Pieniądze

Miejscowe waluty:

RPA – rand; 1 usd = ok14 ZAR

Swaziland– lilangeni; 1usd= 14 SZL

Botswana – pula; 1usd = 10,5 BWP

Zimbabwe – w Zimbabwe zlikwidowano włąsnie sytem 4 walut, ale de facto można płacic ttylko walutami wymienialnymi – USD najlepiej, bądź randami.

Najtańsze pamiątki i w największym wyborze można zakupić na open air market w Victoria Falls. Przestrzegamy przed kupowaniem wyrobów z kości słoniowej i skór zwierzęcych (np. krokodylej). Zakupywanie tych wyrobów jest dozwolone w certyfikowanych sklepach, ale zabroniony jest ich wwóz do Polski (zagrożone kara do 2 lat więzienia).

Co warto zabrać

śpiwór, lekką odzież, polar, sweter,czapkę, coś od deszczu, czapkę i jakieś lekkie nakrycie głowy chroniące od słońca, okulary przeciwsłoneczne, kremy z wysokim filtrem, koniecznie silne repelenty przeciw komarom – np. MUGGA , latarka, turystyczny scyzoryk, aparat fotograficzny z zapasową baterią, lornetka, chusteczki nawilżane, przejściówki do wtyczek brytyjskich, apteczka

Prąd

Wtyczki brytyjskie starego typu, przejściówki można zakupić w sklepach po drodze.

 

Opinie ze zrealizowanych wypraw
Spełniłem swój sen o prawdziwej Afryce :)
Łukasz Siatrak

Wyjazd fantastyczny.
Spełniło się wszystko co oczekiwałem. Córka moja również bardzo zadowolona. Pełna egzotyka, bardzo dobra organizacja, i opieka. Dobra obozowa kuchnia, obsługa extra.
Piękne widoki, dużo fajnych atrakcji, "Big Five" plus rodzina waleni, rafting na Zambezi, Delta Okawango, jednym słowem cudo.
Super przygoda! Dzięki Artur.


Sara i Gabor Bozser

 

Najpierw wyobraź sobie safari: pieszo, samochodem, samolotem, łodzią - porankiem i zmierzchem.
Potem wyobraź sobie parę lwów leniwie leżącą przy drodze. 
Wyobraź sobie ciekawską żyrafę wyciągającą szyję i nastawiającą uszy.
Wyobraź sobie antylopy różnej maści, małe i duże, niby obojętne ale bacznie obserwujące.
Wyobraź sobie małego słonika taplającego się w błocie i dużego słonia, którego ryk przeniknie każdą gęstwinę.
Wyobraź sobie zastygłego w ruchu guźca po to by za chwilę błyskawicznie zniknąć w buszu.
Wyobraź sobie nieruchomego krokodyla wygrzewającego się na brzegu, ale wciąż groźnego.
Wyobraź sobie hipopotama, niby sympatycznego, ale łypiącego wokół oczami.
Wyobraź sobie lamparta bezszelestnie skradającego się w krzakach.
Wyobraź sobie cwane hieny, które czegoś by chciały, ale trochę się boją.
Wyobraź sobie ptactwo wszelakiego rodzaju wciąż wznoszące się i opadające.
Wyobraź sobie nosorożca, którego być może niedługo już zobaczyć się nie da.
Wyobraź sobie wszelkie zwierzęta: duże i małe.
Ale wyobraź sobie też niesamowitą deltę - sieć niezliczonych kanalików wodnych i siebie zagubionego gdzieś w całej tej plątaninie w małej, skromnej łódce.
Wyobraź sobie ogrom spadającej wody, wielki szum i kropelki pary w powietrzu, swoją mokrą koszulę i rzekę wijącą się w głębokim wąwozie między głazami, o nurcie tak prędkim, iż niepodobna mu się przeciwstawić.
I wyobraź sobie siebie pokonującego tę rzekę, walczącego z zalewającymi Cię falami pragnącymi za wszelką cenę wywrócić Twą łódź. 
Wyobraź sobie namiot, ognisko z kociołkiem na strawę i przede wszystkim ludzi zmagających się z upałami, deszczami, biedą, ale nadal przyjaznymi - i wyobraź sobie siebie pośród nich.
A na koniec dodaj do tego jeszcze bezkresną plażę i ocean, dodaj palące słońce i chłodne poranki.
I teraz wyobraź sobie, że to wszystko możesz naprawdę przeżyć: zobaczyć, dotknąć, posmakować …


Sławomir Potempski

 

Wyprawa do Afryki, to niezapomniane przeżycie.
Już w Johannesburgu zaczęło się ciekawie. Ogromny pojazd ,którym mieliśmy podróżować, wzbudził naszą radość. Pokonaliśmy nim setki kilometrów i nigdy nas nie zawiódł. Kucharz i kierowca kompetentni, otwarci ludzie, bardzo wzbogacili naszą wyprawę. Noclegi w namiocie, dyżury w kuchni ją ubarwiły. Do tego przyroda, bogactwo zwierząt, safari, niezapomniany rafting na Zambezi, biwak w Okawango, piękne widoki wodospadu Wiktorii - cóż chcieć więcej?
I jeszcze ludzie, grupa współtowarzyszy, z którymi każdego dnia przeżywasz wyprawę. Wiem że inni są sympatyczni, ale nasza była cudowna, bez nich nie byłoby , aż tak......
A wszystko łączył Artur :):)
Dziękuję


Anka Łagocka

 

„Africa explorer” z Torre !
Tegoroczna sierpniowa wyprawa do Afryki była naszą podróżą poślubną. Obietnica „zaznania” prawdziwego buszu, obcowania z naturą, wielkich emocji, ale i trudu (choć nie takiego, który przysłoniłby nam radość z wyprawy) została przez samego Artura Urbańskiego (który osobiście nami dowodził) wypełniona. 
A my jako młoda para? No cóż – afrykańskie trzytygodniowe tułaczki na ten czas ostudziły nasze poślubne emocje. Odnaleźliśmy się w wyprawowej formule raczej jako stateczni „państwo Gucwińscy”, którzy co jak co, ale o dzikiej zwierzynie mogą rozprawiać długimi godzinami, później zaś wprost udają się na spoczynek, bo „oczy same im się kleją” po dniu długim i forsownym.
Warto dodać, że prawdziwej frajdy podczas wypraw dostarczało nam: wspólne gotowanie pod okiem kucharza Morrisa, wieczorne rozmowy (czasem też śpiewy) przy ognisku oraz sama jazda „czołgo -wehikułem”(bo tak należałoby go nazwać). Gdy na lotnisku w Johannesburgu zobaczyliśmy na własne oczy „maszynę”, którą przyjdzie nam się przemieszczać, wszystkie „gęby” stały się jednakowo, szeroko uśmiechnięte. 
Co równie istotne – towarzystwo wyprawowe było super! Ludzie ciekawi świata, nienarzekający, jednako lubiący naturę. Tak zwani „indywidualiści”, niech więc się nie obawiają, że to nie wyjazd dla nich.

Polecam! Marysia.

P.S. Jeśli po tym wszystkim ktoś jeszcze nie byłby dostatecznie „zachęcony” do wyprawy, rzucam wyzwanie: Tak się składa, że to ja wypatrzyłam dla całej naszej grupy lamparta! Chcesz się przekonać ile trzeba mieć do tego szczęścia? Ruszaj z Torre …


Marysia Matyba

 

Wyprawa była przede wszystkim bardzo zróżnicowana: klasyczne safari,wyprawy pieszo po buszu, piękne krajobrazy, miejsca turystyczne ale też kompletnie nieuczęszczane. Obserwacja przyrody i zwierząt z samochodu, samolotu, łodzi. Dodatkową atrakcją był lokalny kierowca i kucharz, od których można dowiedzieć się wiele informacji dotyczących ich krajów (w tym wypadku RPA i Zimbabwe) i przewodnik o sporej wiedzy historycznej, dzięki czemu łatwiej uporządkować i zrozumieć to co się widzi i doświadcza.
Jest to idealne rozwiązanie dla tych, którzy mają dosyć typowych wycieczek objazdowych z pilotem, ale jednocześnie nie chcą wszystkiego samemu organizować. Zresztą organizacja tej wyprawy samemu byłaby bardzo ciężka - zwyczajnie nie znając dobrze tych miejsc, nie mając kontaktów można by wiele przeoczyć.
Finalnie jest to wyprawa, a nie wycieczka, więc trzeba liczyć się z tym, że czasami trzeba wstać wcześniej, w namiocie może być zimno a kucharz nie wie co to chrzan.. Ale dla tych, co chcą coś przeżyć, nie ma to znaczenia.
Wakacje życia!

Artur, robisz świetną robotę i jesteś porządny gość.


Marcin Molin

 

Przede wszystkim chcieliśmy podziękować za szansę zobaczenia prawdziwej Afryki. Nie tej z ulotek, na których promowane są wyłącznie najpopularniejsze atrakcje czy "all inclusive", na których człowieka zamyka się w ekskluzywnych ośrodkach dla bogatych. Jadąc przez Mozambik i Zimbabwe mogliśmy zrozumieć przyczyny, dla których Afryka jest obecnie tym czym jest. Zobaczyć jak wewnątrz jednego kraju można wyróżnić kilka plemion, z których każde prowadzi zupełnie inny tryb życia, oglądać ruiny starej cywilizacji Rodezji, na której osiadł totalitarny reżim Mugabego i choć odrobinę poczuć jak wygląda terror w afrykańskim wydaniu. Do tego dochodzą oczywiście doświadczenia z delty, rwącej Zambezi i safari, na których mogliśmy "upolować" dziką zwierzynę.
W tym wszystkim najciekawsi byli jednak ludzie - współuczestnicy podróży, osoby napotkane czasami przypadkiem, czasami ukryte w przebraniu naszego kucharza, czy kierowcy. Rozmawiając z nimi można było dowiedzieć się zaskakująco dużo na temat lokalnych zwyczajów, tropienia zwierzyny i tego jak do życia podchodzi się na drugim krańcu świata.
Jednak jeśli piszemy o ludziach, to nie możemy zapomnieć o naszej pilotce Eli - która ze zbioru obcych sobie ludzi utworzyła zgraną grupę znajomych, osobie troszczącej się o słabszych i mniej rozgadanych uczestników wycieczki, wreszcie podróżniczce, której opowieści zbudowały w nas wizję współczesnej Afryki.
Podsumowując - bardzo dziękujemy za profesjonalne zorganizowanie tak ciekawej wycieczki!


Jerzy i Patrycja Nowińscy

 

Było fantastycznie. Całkiem inaczej niż w Omanie - ale trudno mi powiedzieć, którą wyprawę postawiłabym na pierwszym miejscu....Gdyby jeszcze był rejs na wyspy, to byłoby na 6 z plusem, a tak tylko na 6 :) 
Dodatkowym, fantastycznym "bonusem" była możliwość poznania naszej przewodniczki Eli. Fantastyczna dziewczyna. Łączy w sobie całkiem przeciwstawne cechy. Nie znałam dotychczas osoby, która byłaby zarówno doskonale zorganizowana i dokładna, jednocześnie będąc tak elastyczna (nomen omen ela.......styczna :)) i otwarta. Niesamowicie inteligentna, z ogromną wiedzą na temat Afryki i jej mieszkańców - zarówno ludzi i zwierząt jak i roślin (biologia to naprawdę trudne studia!). I godną podziwu wiedzą ogólną. Potrafiąca każdemu z nas z osobna pokazać, że jest dla niej najważniejszym członkiem ekipy. Uśmiechnięta, pogodna, jednocześnie "po góralsku" twarda. Z podziwem patrzyłam, jak wszyscy jej słuchają. I naprawdę nie wiem, czy to my byliśmy tacy grzeczni, czy też po prostu Eli z powodu jej stanowczego i jednocześnie nienarzucającego się sposobu bycia nie dało się niczego odmówić :))) Niezmordowana w długich dyskusjach, rozmowach. Jeszcze na dodatek pięknie śpiewa i gra na gitarze. Jak tylko Elę poznałam, pomyślałam sobie, że muszę pogratulować i podziękować, że wysłano z nami taką uroczą osobę.


Małgorzata Klinke

 

Szanowna Pani;

Blyde River Canyon - widoki od których trudno oderwać wzrok, nic dziwnego, że "Bóg ma tam okno",
kilka minut w odległości kilku metrów od krokodyla z Mlilwane,
wielka piątka, rodzinka hien i gepard niczym modelka na wybiegu podczas deszczowego dnia w Parku Krugera,
lot widokowy przywodzący na myśl "Pożegnanie z Afryką",
ryki lwów słyszane przy ognisku podczas nocy spędzonej w delcie Okavango,
próba samodzielnego popłynięcia łódką mokoro (nie taka prosta sprawa:),
herbata o zachodzie słońca w towarzystwie nosorożców w Matopos,
mieniąca się kolorami tęcza na tle jednego z najpiękniejszych wodospadów na świecie,
piesze przechadzki o zmierzchu i świcie, wśród termitier akacji i dzikich zwierząt,
pokonanie kilkunastu bystrzy na Zambezi w tym m.in. "zgrzytających szczęk śmierci ", "pralki" i "komercyjnego samobójstwa":),
kąpiące się na wyciągnięcie ręki słonie, hipopotamy i bawiące na plaży małpy obserwowane z pokładu łodzi,
szybujące w powietrzu ptaki,
tajemnica ukryta w ruinach Wielkiego Zimbabwe,
uśmiechnięci ludzie wkoło,
tysiące kilometrów sawanny przez którą można by jechać "milion dni",
1 dziki słoń w mieście ..........oraz wiele wiele więcej...
Nie sposób wybrać tego co zachwyciło najbardziej.

Organizacja i opieka na miejscu perfekcyjna, jedzenie pyszne, ciężkie namioty dzięki pomocy wcale "nie ciążyły", pojazd, którego nie chciałoby się zamienić na żaden inny, uczucie radości na widok pokoju hotelowego bezcenne:)
W tych okolicznościach nawet wstawanie przed ptakami, które zazwyczaj uwiera, jakoś nie uwierało....
Wyprawa Africa Explorer zapisze się w pamięci jako jedno z najpiękniejszych wspomnień.
I jeszcze tysiące gwiazd na niebie (nie wiem jak mogłam o nich zapomnieć :))
Serdecznie dziękuję i pozdrawiam.


Karolina Kusiak

Miejscowość i kod pocztowy *

Masz pytania dotyczące wyjazdu? Napisz do nas.